Gwiazdy „Na sygnale” na kieleckiej scenie! Premiera „A więc to miłość!” w Teatrze TeTaTeT

2026-03-04 13:40

Kieleccy widzowie mają powód do radości. Już w poniedziałek, 9 marca, na deskach Teatru TeTaTeT odbędzie się premiera komedii „A więc to miłość!”. W rolach głównych zobaczymy ulubieńców widzów z serialu „Na sygnale” – Justynę Sieniawską oraz Kamila Błocha.

Gwiazdy Na Sygnale w studio Radia ESKA

i

Autor: Weronika Wawszczyk

Justyna Sieniawska (serialowa doktor Górska) oraz Kamil Błoch (doktor Lisicki) na co dzień ratują życie przed kamerami, ale tym razem zamienią stetoskopy na teatralne kostiumy, by rozśmieszyć publiczność do łez. Jak sami przyznają, praca w teatrze to dla nich zupełnie inna dawka adrenaliny i energii, której nie zastąpi plan filmowy. O swojej współpracy z kieleckim teatrem TeTaTet opowiedzieli w studiu Radia Eska

Gwiazdy „Na sygnale” w Kielcach! Justyna Sieniawska i Kamil Błoch o premierze w TeTaTeT

Z telewizyjnego ekranu do Kielc

Dla aktorów występ w Kielcach to nie tylko praca, ale i wielka przyjemność wynikająca ze współpracy z twórcami Teatru TeTaTeT. Justyna Sieniawska nie kryje entuzjazmu wobec założycieli sceny:

Mamy zaszczyt współpracować z Tereską i z Mirkiem Bielińskimi. Stworzyli tutaj fantastyczny teatr, naprawdę robią super robotę.

Równie ciepło o pobycie w stolicy świętokrzyskiego wypowiada się Kamil Błoch. Aktor podkreśla, że miasto i sama atmosfera pracy wywarły na nim ogromne wrażenie:

Trafiłem do Kielc, które są przeurokliwe, mam tu swoją kawiarenkę, mam genialny skład. Atmosfera w TeTaTeT jest niesamowita.

Paryski szyk i miłosne zawirowania

„A więc to miłość!” to współczesna farsa, której akcja toczy się w prestiżowym atelier mody w samym sercu Paryża. Spektakl obiecuje nie tylko wartką akcję i mnóstwo humoru, ale także wizualną ucztę – na scenie pojawi się mnóstwo pięknych kreacji i stylowa scenografia.

To komedia o miłości i o modzie. Przebieramy się, śmiejemy i po prostu świetnie bawimy – zaprasza na premierę Kamil Błoch.

Teatr kontra serial: Adrenalina bez przycisku „stop”

Dla aktorów, którzy spędzają setki godzin przed kamerą, powrót na deski teatru jest formą artystycznego detoksu, ale i ogromnym wyzwaniem. W teatrze nie ma miejsca na duble.

  • Brak marginesu błędu: Tam nie ma: kamera stop, wejdę jeszcze raz. Jest dzień taki, jaki jest – czasem wesoły, czasem trudny, a ty musisz wejść z konkretnym tematem. Nie da się powiedzieć: przepraszam was, to ja wejdę jeszcze raz – tłumaczy Justyna Sieniawska.
  • Relacja z widzem: Aktorzy podkreślają, że energia, którą dostają od kieleckiej publiczności, jest nie do podrobienia. Spotkanie z widzem daje coś takiego, że czujesz tego człowieka, widzisz go. To jest niewiarygodne, uwielbiam to – dodaje aktorka.

Popularność, która pomaga

Czy rozpoznawalność z „Na sygnale” pomaga w teatrze? Justyna Sieniawska przyznaje, że widzowie często reagują bardzo entuzjastycznie, gdy widzą ją na żywo

To jest przeurocze. Tereska zrobiła mi tam specjalny fotel, bo byłam pierwsza i ludzie ustawiają się potem w kolejce po autografy, zdjęcia. Czasami komentują, że 'na żywo to pani taka ładna dziewczyna'. To bardzo miłe i pomaga teatrowi.

Teatr TeTaTeT – Kielecka perła komedii

Teatr TeTaTeT, działający w Kieleckim Centrum Kultury, to miejsce stworzone przez aktorskie małżeństwo – Teresę i Mirosława Bielińskich. Jak zaznacza Sieniawska, to „ludzie legendy”, którzy wykonują „super robotę”, budując jedną z najciekawszych scen komediowych w regionie.