Technologia z ula i kielecki projekt
Trzy unikalne ule, które stanęły przy parkingu Kieleckiego Parku Technologicznego, przyciągają wzrok nietypową konstrukcją. Ich autorem jest kielczanin, Tomasz Waśkiewicz, który udowodnił, że elektroodpady można przetworzyć w sposób kreatywny i pożyteczny dla środowiska.
– Ule mają czerwone daszki. W tym młynie, który się kręci w naszej pralce wyprodukowaliśmy takie właśnie ule – wyjaśnia Krzysztof Kieszkowski, prezes Fundacji Odzyskaj Środowisko.
Inicjatywa pokazuje, że zamknięte w heksagonalnych strukturach plastry miodu to prawdziwy cud inżynierii, z którego inspirację mogą czerpać nie tylko mieszkańcy, ale i nowoczesne firmy szukające innowacyjnych kierunków rozwoju.
Słodka edukacja poza schematem. Pierwszy miód już w czerwcu!
W uroczystym otwarciu pasieki wzięli udział przedstawiciele lokalnych władz, organizacji pszczelarskich oraz partnerzy projektu. Obecna na miejscu prezydentka Kielc, Agata Wojda, mocno akcentowała ekologiczny wymiar całego przedsięwzięcia:
– Dzięki temu i ta segregacja w Kielcach jest lepsza, i tracenie rzeczy, które już nie byłyby do ujścia, także jest zdecydowanie mniejsze – podkreśla prezydentka miasta.
Co najważniejsze, kielecka pasieka od samego początku tętni życiem i edukacją. W wielkim otwarciu uczestniczyli również uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Kielcach. Najmłodsi kieleccy ekolodzy wzięli udział w dedykowanych warsztatach pszczelarskich prowadzonych przez Grzegorza Włodarskiego. Dzieci miały okazję m.in. samodzielnie wykonać świece z węzy pszczelej, poznać sekrety pyłku kwiatowego, a także dosłownie zajrzeć do wnętrza ula i dowiedzieć się, co wspólnego ma stara pralka z pracowitą pszczołą.
Na koniec na wszystkich czekała słodka niespodzianka – degustacja wyjątkowych miodów kremowanych, m.in. o smaku cytrynowym czy żurawinowym. Według zapewnień organizatorów, na pierwszy zbiór autentycznego, miejskiego miodu prosto z KPT nie trzeba będzie długo czekać. Jeśli pogoda dopisze, miodobranie odbędzie się już w czerwcu.