Zoja, Mia i Liwia – trojaczki z Kielc. W jakim są stanie?
Narodziny trojaczków to ogromne wydarzenie dla całego personelu Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach, ale przede wszystkim – dla samych rodziców. Dziewczynki przyszły na świat przedwcześnie, jednak lekarze są dobrej myśli.
– Tak, rzeczywiście dzisiaj niesłychanie radosny dzień. Biorąc pod uwagę naszą obecną demografię, jest to naprawdę wydarzenie, szczególnie dla rodziców. Przyszły na świat tym razem trzy dziewczynki – mówi dyrektor ŚCMiN, dr Rafał Szpak
- Dziewczynki wymagają obecnie specjalistycznej opieki. Dzieci obecnie znajdują się na oddziale intensywnej terapii neonatologicznej. Są w stanie stabilnym, myślę, że będą się przez pewien czas bardzo fajnie rozwijać, aż wreszcie szczęśliwie opuszczą nasz szpital – dodaje dyrektor placówki.
Ciąże mnogie w ŚCMiN. Powiat kielecki zapowiada wsparcie
Jak podkreślają specjaliści, ciąża trojacza to rzadkość. W kieleckim szpitalu takie narodziny notuje się średnio raz do roku, a Zoja, Mia i Liwia to pierwsze trojaczki w 2026 roku. Zdecydowanie częściej na oddziałach pojawiają się bliźnięta – w tym roku w ŚCMiN powitano już 18 takich par.
Wyjątkowe narodziny zostały już zauważone przez lokalne władze. Dr Rafał Szpak poinformował, że rodzice dziewczynek mogą liczyć na pomoc:
– Mamy już zapewnienie naszych władz, czyli zarządu powiatu kieleckiego, że rodzina będzie przez władze powiatu uhonorowana.
Zatrważający spadek liczby urodzeń. Dyrektor ŚCMiN o demografii
Radość z narodzin trojaczków przeplata się z gorzką refleksją na temat sytuacji demograficznej w kraju. Statystyki urodzeń z ostatnich lat drastycznie spadają.
– Za ostatnie tylko cztery lata ilość porodów w naszej placówce zmniejszyła się w zasadzie o 30 procent, z 2200 do 1500 w zeszłym roku. Jest to niestety bardzo zatrważająca statystyka, ale taka statystyka jest niestety w całym kraju – alarmuje dr Szpak.
Przyczyny takiego stanu rzeczy są złożone, a w ocenie dyrektora kieleckiego szpitala, na decyzję o rodzicielstwie wpływa obecnie szereg czynników społecznych i geopolitycznych. Młodzi ludzie coraz częściej stawiają na samorealizację – edukację, karierę zawodową i podróże – przesuwając plany powiększenia rodziny na dalszy plan. Nie bez znaczenia pozostaje również poczucie bezpieczeństwa.
– Na około mamy sytuację niebezpieczną, mamy wojnę za wschodnią granicą, mamy co chwilę jakieś wybuchające konflikty. Dopiero co była pandemia (...). Są to oczywiście sytuacje, które wpływają na względy ekonomiczne i ogólnie na życie polskich rodzin, więc na pewno nie jest to okres, który w jakiś sposób predysponowałby nas do większej dzietności – podsumowuje dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka.
Obecnie dziewczynki – Zoja, Mia i Liwia – pozostają pod stałą, specjalistyczną opieką lekarzy i pielęgniarek na oddziale intensywnej terapii neonatologicznej Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka. Przed noworodkami kluczowy czas na przybieranie na wadze oraz prawidłowy rozwój pod okiem kieleckich specjalistów. Całej rodzinie życzymy zdrowia, spokoju oraz szybkiego i bezpiecznego powrotu dziewczynek do domu.